wtorek, 7 lutego 2012

15.

boli mnie fakt, że musiałam się przełamać i powiedzieć ci rzecz, która nie jest prawdą. praktycznie nic z tego nie mam, ani nie będę miała. nawet, gdybym bardzo chciała. ludzie się zmieniają. całkowicie nie do poznania. w końcu wyjdzie na jaw, że nie tak miało być. że wszystko poszło nie tak. że okłamałam ludzi tak bardzo mi bliskich. ze zraniłam ich w nieobliczalny sposób. co ja miałam z tego? - nic. nie mam pojęcia, dlaczego robie takie głupstwa. dlaczego posuwam się poziomu przedszkolaka. powinnam w końcu dorosnąć. nauczyć się, co to jest odpowiedzialność i szacunek do drugiego człowieka. samo mówienie sobie "weź się w garść" nic nie zdziała. to trzeba mieć chęci i siłę.
gdy słucham piaska, formalnie wszystko mi się przypomina. wszystkie spędzone z wami chwile. wszystkie nieprzespane noce, wszystkie łzy. ale gdy mam doła, po prostu muszę wejść na youtube i załączyć pierwszą lepszą piosenkę z koncertu. jeszcze nigdy nie przeżyłam tylu koncertów w tak krótkim czasie - w takim wspaniałym czasie. cudownym okresie życia. z każdym dniem zadaję sobie to samo pytanie - czy cokolwiek jeszcze się zmieni. czy cokolwiek pójdzie do przodu? chciałabym żyć spokojnie z myślą, że wszystko jest dobrze i że za jakiś czas znowu się zobaczymy i będzie jak dawniej.

+ takie tam zdjęcia z dzisiaj :









 















nie dzielą nas kilometry. dzieli nas obojętność!


dobranoc


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz