czwartek, 1 marca 2012

25.

czy to takie trudne zaakceptować szczęście innych? mówisz, że to on jest teraz najlepszym dla Ciebie człowiekiem na ziemi. powiem Ci coś od serca - w ogóle Go nie znasz. to co z tego, że wiesz, kiedy ma urodziny czy jak ma na drugie imię. gdzie się wychował, a gdzie lubi spędzać czas. to nie wystarczy. wiesz, ludzie lubią wykorzystywać. on jest właśnie tego typem człowieka. nie trzeba go dobrze znać, żeby to stwierdzić. ale zaślepienie jest gorsze niż cokolwiek innego. nie widzisz tego złego, wszystko dobre. tyle ludzi na świecie, czemu akurat On? 
ja Cię wkurzam, Ty mnie i jesteśmy kwita. nie mam nic więcej na ten temat do powiedzenia. stało się i się nie odstanie. dużo ludzi pokazuję się na początek z tej lepszej strony. dopiero z tej gorszej. mimo, ze znam Cie tak długo, to momentami zdaje mi się, że praktycznie nic na Twój temat nie wiem. np nie wiedziałam, ze masz jeszcze trzecią stronę charakteru. nie zdawałam sobie sprawy, że taka istnieje. jeszcze gorsza, od gorszej.  skoro nie mam się już przyjaciół, to po co żyć? skoro nie ma się już nikogo tak bardzo bliskiego, kto zawsze Cie zrozumie. nie chcę już myśleć, co stało by się gdybym... może lepiej nie dokończę. wolę już na ten temat nic nie mówić, na prawdę. wszystko pięknie, świetnie i zajebiście. daję radę. a to chyba najważniejsze, nie? mimo, że lubiłam te nasze wszystkie spotkania, wygłupy i śmiechy, to dobrze się i teraz czuję. nie powiem, że będzie mi trochę tego wszystkiego brakować, ale w końcu chyba ktoś wypełni tą cholerną pustkę i będzie super. tak, jakby nic się nigdy nie stało. jakby nigdy nie prysł ten czar, który nas ogarnął i trzymał przez wiele lat... takie wakacje, które już nigdy mogą się nie powtórzyć. które pozostaną tylko w głowie, w małej części mózgu, która kiedyś może ulec uszkodzeniu i totalnie o wszystkim się zapomni. mimo wszystko dalej mam najwspanialszych znajomych na świecie i za nic ich nie oddam. cieszę się, ze przynajmniej to mi jeszcze zostało. życzę powodzenia osobą, które uważają, że wiedzą o mnie sporo, a tak na prawdę nie wiedzą nic. nie powinno w ogóle interesować Cię moje życie, które i tak ułożę sobie jak będę chciała. nie wtrącaj się w nie, tak będzie najlepiej. katastrofa wszech czasów. pozdrowionka z WIELKIM buziakiem

+ nie tak to wszystko miało wyglądać. miało być idealnie jak w bajce. bez problemów, kłótni i niepewności. wszystko jest na odwrót, bez powrotnie





Każdy chyba w życiu posiadał człowieka, z którym łączyła go tak cholernie dziwna więź. I nie było to uczucie - absolutnie. Było to coś w rodzaju przywiązania, chęci powiedzenia wszystkiego - było to takie dziwne 'coś' czego nie da się zapomnieć nigdy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz