Nie ma to jak spać do 14, a później czuć się jakby spało się z dobre 10 lat. Choć mimo to wszystko co się tu dzieje, czuję się nie najlepiej. Cieszę się z tego, że jest dobrze, ale jednak coś w środku automatycznie mnie rozpierdala. Na dzień dzisiejszy nie chce już niczym się przejmować. Moje życie jest całkiem w porządku. Mam Natalie, Sonie, Rafała i Kamila. A no i Michała i Patryka których uwielbiam maaaax, i dużo innych znajomych o których nie da się zapomnieć. To jest jednak coś, bez czego nie wyobrażam sobie życia. Mam też najlepszą mamę pod słońcem, która często mnie denerwuje, ale i tak ją kocham, mam siostrę, którą kocham ale jednocześnie nienawidzę, ciocie z którą zawsze, wszędzie i o wszystkim mogę pogadać, wujka który jest najlepszym wujkiem na świecie, i całą moją rodzinę, która jest taka, jaka jest i to jest najcudowniejsze. Chyba nie mam na co narzekać, jest całkowicie dobrze tak jak jest. Proszę nie zmieniajmy NIC.
Gadanie wczoraj z Michałem od 18 do 22 na jakiejś polanie gdzie było miliard robaków zawsze spoko. Całkowicie lubie takie dni.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz