nienawidzę wieczorów, po prostu czasem przypomina mi się za dużo miłych rzeczy, których już, nigdy nie przeżyję, osób, które już nigdy nie będą mi tak bliskie, i miejsc, w które już nigdy nie przyjdę. niestworzone coś rozwala mnie powoli od środka. to życie jest dobre, całkowicie dobre, czasem tylko popełniam za dużo błędów, których potem nie umiem naprawić.
Już tak jest, że jedni ludzie przychodzą drudzy odchodzą, nic nie trwa wiecznie i wszystko przemija, miej oczy otwarte na świat, a to za czym tęsknisz samo przyjdzie ...pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń