tęsknota zabija w człowieku wszystko. we mnie zabiła już ponad połowę wszystkiego, czego w życiu osiągnęłam. tęsknota, jest jak choroba, która z czasem robi z człowieka osobę, która nie potrafi normalnie funkcjonować. zamyka się w sobie. nie je, nie pije. nie rozmawia z ludźmi. nie wychodzi na świat. kompletna pustka ogarnia jej ciało. organizm nie wytrzymuje.
nie nadążam z cierpieniem. nie mogę sobie wybaczyć niedawno wypowiedzianych słów, które strasznie zmieniły moje życie. obróciły je do góry nogami. sprawiły, że czuję, że pomału znikam.. dzisiejszy dzień-kolejny w zamknięciu. kolejny taki, który poświęciłam na myśleniu. na zdawaniu sobie sprawy z tego, w jakiej sytuacji jestem. co zrobiłam źle, a z czym postąpiłam prawidłowo. kolejny dzień oparty na smutku i łzach. na tęsknocie o której wcześniej już była mowa. tęsknocie za osobą, która dużo namieszała w moim życiu. którą zraniłam tak, że teraz tego żałuje. ludzie popełniają błędy. zdaje sobie z tego sprawę. i zdaję sobie też sprawę z tego, że źle robiłam. wspaniale było cię poznać. to były tak cudownie dni w moim życiu, że nawet nie jestem w stanie tego opisać. chcę znów poczuć się tak, jak parę miesięcy temu. chcę znów mieć prawdziwy uśmiech na buzi, nie udawany. najprawdziwszy z prawdziwych. chcę, żeby moje marzenie wreszcie się spełniły proszę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz