poniedziałek, 13 lutego 2012

17.

tak, tak. w piątek pojechałam na kilka dni z Natalią do Zakopanego i dzisiaj wróciłam. było tak, jak powinno być, czyli rewelacyjnie (pomijając oczywiście parę małych szczegółów). mamy dużo zdjęć, dużo wspomnień i dużo dobrego humoru. poznanie miłych chłopaków, też nie było złe. za miesiąc oczywiście powtórka. znowu będziemy ubierać na siebie całą szafę i pozamarzamy. znowu będziemy ekscytować się pięknymi widokami. no ale wszystko co piękne, kiedyś się kończy. ferie dobiegły końca. strasznie szybko minęły te dwa tygodnie. no ale cóż. jutro do szkoły. trzeba w końcu zobaczyć wszystkich super znajomych z klasy i pośmiać się z nimi z głupkowatych tekstów na lekcjach.
boli mnie fakt, że najbliższy koncert dopiero w maju. no ale damy jakoś radę!!

mamy już zaplanowane całe wakacje - koncerty, Warszawa, koncerty, Zakopane, koncerty, Londyn, koncerty i tak w kółko. nie moge się doczekać, na prawdę :)))





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz