niedziela, 18 marca 2012
33.
czasami mam wrażenie, że nikt mnie już na tym świecie nie potrafi zrozumieć. wszyscy słyszą, to co chcą słyszeć. nie mam już chyba takiej osoby, z którą mogłabym pogadać o tym, co mnie dręczy, a co uszczęśliwia. nikt nie chce mnie słuchać. nikogo nie interesuje, co jest dla mnie ważne i co powoduje u mnie uśmiech na twarzy. chyba nie mam siły robić z tym porządku. nie na razie zostanie tak jak jest. nie nadaję się już do niczego. zakończmy tą całą historię pełną masakry. przestańmy się kłócić. niech w końcu będzie dobrze. tak już na zawsze. błagam! niczego więcej nie chcę.. nigdy nie sądziłam, że życie nastolatka, może być aż tak bardzo skomplikowane. ~ludzie się nie zmieniają. pokazują się nam tylko z tej drugiej strony-zapamiętaj!~ nigdy siebie nie zrozumiem. jak można wybaczać ludziom, którzy tak bardzo nas ranią? wyzywają i śmieją się. do czego to prowadzi? miłość chyba jest wspaniała a zakochanie fascynujące. choć zdaje mi się, ze nigdy tego nie doświadczyłam. to tak własnie widzę te dwie rzeczy. nigdy niczego nie można przewidzieć. kto wie, co będzie jutro. może będzie lepiej, może gorzej. może będzie to ostatni dzień mojego życia. nie chcę już niczym się zadręczać, żegnam
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz