poniedziałek, 26 marca 2012
37.
chyba zmieniam co chwile zdanie na temat mojego obecnego życia. ale prawdopodobnie potrzebuję takiej osoby, która będzie mogła mnie przytulić, kiedy będzie mi zimno, będzie mogła mnie pocałować, zabrać na długi spacer po mieście, będzie dawać mi nieziemskie prezenty, bez których w sumie to się obejdzie, będzie mówić do mnie miłe słowa, pocieszy gdy będzie mi smutno i zawsze będzie przy mnie. chyba takiej osoby własnie teraz mi brakuje. po mimo, że będzie to trochę inne życie niż miałam dotychczas, to tak, chciałabym cholernie kogoś takiego. chciałabym dzwonić do niego z każdą głupotą, dostawać SMS-y na dzień dobry i dobranoc, zasypiać z myślą, że nowy dzień będzie jeszcze lepszy niż poprzedni i mieć świadomość, że on na prawdę mnie kocha i na prawdę mu na mnie zależy. chciałabym doznać w końcu takiego uczucia. choć boję się, ze gdy dojdzie do tego momentu, stchórzę i powiem, że jest dobrze tak jak jest. nie chcę się tego bać. chcę zacząć żyć inaczej. podobnie jak w bajce, a może i jeszcze lepiej. nie mogę ciągle żyć przeszłością. należałoby w końcu wziąć za siebie i żyć teraźniejszością z wspaniałymi znajomymi. boli mnie fakt, że zraniłam przez moje humorki wiele ludzi, którym na prawdę na mnie zależało. którzy chcieli tylko i wyłącznie mojego szczęścia. ja to tak po prostu zlałam, tak nagle..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz