co raz rzadziej piszę o czymkolwiek. co raz rzadziej skupiam się dokładnie na życiu. przez ostatni czas mnóstwo rzeczy się zmieniło. nie sądziłam, że będę chciała wrócić do przeszłości. w poprzednich wpisach upominałam się i próbowałam wmawiać sobie, że już nic z tamtych czasów nie nadejdzie. wszystko przepadło. a dzisiaj? wierzę w to, że będzie tak jak dawniej, a może i nawet lepiej. pragnę tego z całego serca. tylko wiara mi teraz pozostała. za mało szanowałam ludzi, tak mi bliskich. nie wiedziałam chyba, co to na prawdę tęsknota, zakochanie czy miłość. do tej pory jeszcze tego nie ogarniam w stu procentach. mam mnóstwo marzeń, które z czasem postaram się spełniać a plany zacznę realizować. jestem osobą, która jest strasznie wrażliwa i nie daje się sobą pomiatać. z czasem dowiaduję się, kto jest prawdziwym znajomym, a kto tylko go udaję. od maja zaczyna się okres koncertów. cieszy mnie to, bardzo. mimo, że niedawno jeszcze uznałam, że nie chcę mieć z tym nic wspólnego, dzisiaj już jest nieaktualne. mam dobre myśli! życie jest po to, aby się bawić. więc postaram się tego nie zmarnować i wykorzystać w najlepszym stopniu. bo chyba teraz tylko to jest ważne. co do ludzi z mojego otoczenia nie mam przekonania. jest parę osób, które mimo wszystko zawsze będą mącić mi w życiu. zawsze będą mnie kochać i szanować, a ja ich.
+ mam najlepszą przyjaciółkę pod słońcem, NAJLEPSZĄ
i kocham ją najbardziej na świecie
Monotonnie mija kolejna chwila, zegar spogląda, jakby chciał nas pozabijać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz