Bardzo dobre rozpoczęcie wakacji. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów na ognisku było ognisko, hahaha. Mogłabym tak balować przez milion dni. Bardzo dużo picia = nieznośny kac. Moje limo pod okiem też jest dobre. Nie przypominam sobie, żebym gdziekolwiek jebła. Wiem tylko, że dość często lądowałam na ziemi, pare razy zostałam oblana butelką wody i przeżyłam świetny wieczór z najlepszymi ludźmi. Jestem wykończona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz